Słodki kurczak chilli z mango, nabity na pal i grillowany na żywym ogniu.

Tytuł to oczywiście kpina z przekombinowanej pracy kulinarnych copywriterów. Robi jednak wrażenie i tak ma być:)

Podczas pobytu na wsi grillowaliśmy bakłażana i łososia. Powstało też zupełnie odbiegające od nich smakiem danie.

Taka przekąska będzie idealna na imprezę, czy lekką kolację. Musisz się jednak przygotować. Dzień wcześniej wstaw długie wykałaczki do wody, by nie spaliły się na grillu. 

Składniki:

  • duża pierś z kurczaka;
  • mango;
  • papryka (użyliśmy żółtej, była pod ręką i okazało się, że świetnie pasuje);
  • pomidorki koktajlowe;
  • oliwki;
  • piri-piri;
  • słodki sos chilli (użyliśmy małej buteleczki z Vifonu – ok. 4zł);
  • oliwa;
  • sól;
  • pieprz;
  • miód;
  • whiskey (lub whisky, lub w ogóle bez alkoholowego podlewania).
Przygotowanie:
Pokrój kurczaka na spore kawałki i zamarynuj. Dodaj pół buteleczki sosu słodkiego chilli, oliwę, miód, whiskey, sól i pieprz.
Pokrój w kostkę paprykę i obrane mango.
Nabij elementy układanki na wykałaczki tworząc szaszłyki. Możesz przyozdobić je ziołami.

Przez 10 minut grilluj je na tacce a na koniec zafunduj im finał „na żywym ogniu”. Marynata się przypali, ale to nic:)

Świetna przekąska, którą robi się szybko. Oczywiście z odpowiednimi dodatkami może posłużyć za danie główne:)

 

Smacznego!

Skomentuj na Facebooku